Zespół Gronholma zostaje

pon, 17 grudnia 2018 godz. 10:04:30 skomentuj rallycross

Niclas Gronholm | fot. FIAWorldRallycross.com

Marcus Gronholm przekazał, że jego zespół GRX pozostanie w mistrzostwach świata w rallycrossie.

Niewątpliwie dla World RX nadchodzi trudny okres. Wycofali się już Volkswagen, Peugeot, Olsbergs MSE oraz EKS. W mistrzostwach nadal zamierzają startować GRX i GCK. Program szykuje Münnich Motorsport oraz z nową Fabią WRX zawita zespół Esmotorsport. Kenneth Hansen pracuje nad przejęciem fabrycznych Peugeotów.

Prywatny zespół Marcusa Gronhomla przed sezonem 2018 zbudował dwa supercary oparte na Hyundaiach i20 WRC z 2016 roku. Tegoroczne mistrzostwa okazały się dobre dla Niclasa Grönholma, który za kierownicą tego auta był najlepszym z reszty stawki.

- Fabryki znikają, ale my staramy się utrzymać. To jest strasznie drogie, szczególnie jeśli chodzi o podróże, więc dobrze, że pozostano przy dziesięciu wyścigach i zrezygnowano ze Stanów Zjednoczonych - powiedział Marcus Gronholm dla magazynu parcferme.no. - Budujemy samochód i staramy się przyspieszyć. Problemem jest jednak to, że nie mamy budżetu i odpowiednich zasobów, ale są rozwiązania, takie jak kierowca z własnymi sponsorami.

W zespole GRX jedynym potwierdzonym kierowcą na sezon 2019 pozostaje Niclas Grönholm.

Timur Timerzyanov, który jeździł w tym roku w zespole Fina, nie ma na razie kontraktu na przyszły rok i prowadzi rozmowy ze sponsorami.

Natomiast po informacji, że Sebastien Loeb podpisał kontrakt z Hyundai Motorsport na starty w WRC w 2019 i 2020 roku, zaczęto przymierzać Francuza do startów za kierownicą i20 również w rallycrossie.

- Generalnie zawsze mamy wolne miejsce, jak kierowca będzie miał budżet na starty, ale jako prywatny zespół, nie dysponujemy zasobami na pozyskanie Sebastiena - wyjaśnił Fin.

Jednocześnie jest zaniepokojony tym, jak wiele ważnych nazwisk znika ze stawki.

- Mistrzostwa świata nadal mogą prezentować bardzo dobry poziom i dysponujemy samochodami, które mogą być w czołówce. Oczywiście fajnie byłoby rywalizować ze znanymi nazwiskami i dużymi zespołami. Mam nadzieję, że wielu wykwalifikowanych kierowców nadal będzie startowało – podsumował.

fot. FIAWorldRallycross.com