Sezon pod dyktando Kristofferssona

pon, 1 października 2018 godz. 09:46:29 skomentuj rallycross

Johan Kristoffersson | fot. World RX

Podczas World RX of USA Johan Kristoffersson przypieczętował mistrzostwo świata w rallycrossie w 2018 roku. Z drugiego tytułu z rzędu cieszył się już po półfinale.

Runda mistrzostw w Stanach Zjednoczonych była dla niego w tym roku dziewiątą wygraną podczas dziesięciu dotychczasowych rund. Drugi z kierowców PSRX Volkswagen Sweden – Petter Solberg, przegrał w finale ze Szwedem zaledwie o sekundę.

- To jest niesamowite uczucie. Tytuł jest tym, po co tu przyjechałem. Oczywiście podczas treningów i kwalifikacji była pewna presja, bowiem cały czas myślałem o mistrzostwie - opowiadał Johan Kristoffersson.

- Sobota była ok. Utknąłem w korku, więc może nie wyglądało to tak dobrze, ale byłem zadowolony z Q2 i Q4. W czwartych kwalifikacjach czułem, że wszystko działa tak ja powinno i miałem dobre tempo. Zespół przygotował mi dobry samochód i wiedziałem, że mogę jechać tak szybko, jak zawsze. Dzięki temu czułem się pewnie - kontynuował.

- Półfinały były dziwne. Przejechałem przez ostatni zakręt i byłem mistrzem świata, ale wciąż jeszcze czekał finał. Byłem tak skoncentrowany, że nie było czasu na myślenie o czymś innym. Dobrze wyprzedziłem Ekstroma w półfinale, co było ważne na finał.

- Finał poszedł dobrze. Kiedy Petter pojechał odrobinę za szeroko wykorzystałem to i wygrałem. Oczywiście to zwycięstwo jest wyjątkowe.

- Jestem dumny z tego co osiągnąłem w tym sezonie. Wygrana w zeszłym roku była wspaniała, ale taka obrona tytułu jest wyjątkowa. Dziękuje wielu osobom, w tym całemu zespołowi PSRX Volkswagen Sweden. To wyjątkowa grupa ludzi, zarówno ze strony PSRX jak i Volkswagena. Dobrze pracujemy razem i wszystko działa.

- Oczywiście dziękuję Petterowi. To nie był dla niego najlepszy rok, ale w ten weekend znów pokazał, że jest w topowej formie. Będąc szczerym, myślę, że tym razem to Petter zasłużył na zwycięstwo
– podsumował.

fot. World RX