OPONEO MPRC - Toruń 2017 - Półfinały za nami

nie, 25 czerwca 2017 godz. 15:11:00 komentarzy rallycross

Łukasz Zoll | fot. Maciej Niechwiadowicz

Zawodnicy klasy Supercars odpoczywali w czasie półfinałów trzeciej rundy Oponeo mistrzostw Polski w rallycrossie, ale to nie oznacza, że na torze w Toruniu brakowało emocji. O finał rywalizowali kierowcy klasy SuperNationals, BMW E36 i Seicento Cup.

W klasie SuperNationals pierwszy półfinał padł łupem Roberta Mazurkiewicza. Na drugim miejscu dotarł do mety Konrad Kacprzak, a trzecia lokata należała do Pawła Melona, który do momentu zjazdu na joker lap przewodził stawce. Jakub Iwanek, Sebastian Turczyn i Marcin Pierzyna odpadli z rywalizacji. Szósty kierowca pierwszego półfinału popełnił falstart i dwukrotnie musiał pokonać joker lap. W drugim półfinale zaciekły bój o zwycięstwo stoczyli Łukasz Zoll i Jakub Wyszyński. Lepszy okazał się kierowca BMW. Trzecią lokatę wywalczył Dizel, a ze zmaganiami pożegnali się Paweł Rogalski, Michał Kruszyński i Daniel Krzysiak.

Dawid Struensee pewnie zwyciężył w pierwszym półfinale klasy BMW E36. Blisko dwie sekundy stracił drugi na mecie Łukasz Sawicki, który pokonał Andrzeja Skrzeka. Maciej Kula, Paweł Konecki i Igor Sokulski pożegnali się z niedzielną rywalizacją. W drugim półfinale bezkonkurencyjny był Przemysław Wójcicki, który na mecie zameldował się z przewagą ponad czterech sekund nad Piotrem Olszewskim. Trzeci był Łukasz Światowski, a do finału nie awansowali Jerzy Bieńkowski, Kamil Wysocki oraz Dariusz Kornacki.

Pierwszy półfinał w Seicento Cup pewnie wygrał Łukasz Grzybowski, który na mecie zameldował się z przewagą blisko trzech sekund. Drugą lokatę wywalczył Maciej Cywiński, a trzeci był Mikołaj Graszek. Do finału nie awansowali Paweł Wojciechowski, Marcin Lisicki i Maciej Starski. Drugi półfinał padł łupem Piotra Budzyńskiego, który na mecie o 0,232 sekundy pokonał Damiana Litwinowicza. Ostatnim kierowcą, który weźmie udział w finale został Krzysztof Mencel. Z niedzielnymi zmaganiami pożegnali się Maciej Sadowski, Tomasz Łoza i Krzysztof Witkowski.

fot. Maciej Niechwiadowicz