OPONEO MPRC - Toruń 2018 - Oponeo MPRC: Mówią po Toruniu

śro, 17 października 2018 godz. 14:11:59 komentarzy rallycross

Szymon Jabłoński

SZYMON JABŁOŃSKI: - Ostatnia runda w Toruniu pokazała, że w tym sezonie nauczyłem się jazdy po szutrze, która jest bardzo ważna w rallycrosie i widać to po tempie, jakie miałem w Toruniu. Jestem zdania, że ten sezon był niesamowity. W swoim debiucie zdobyłem tytuł Vice-Mistrzostwo Polski, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na pierwszy rok w tej dyscyplinie. Za cały sezon chciałbym bardzo podziękować całemu zespołowi Flat Out Rallycross Team, dzięki któremu mogłem zdobyć taki dobry wynik.



PIOTR OSTROWSKI: - Sezon kończę na 7 miejscu !!! Choć ostatnia runda to szereg nie oczekiwanych zwrotów akcji i zdarzeń, to ostatnie zawody w tym sezonie ukończyłem na 6 miejscu. Jestem mega szczęśliwy i zadowolony, że udało się zakończyć sezon w pierwszej dziesiątce, choć nie ukrywam, że walka z tak doświadczonymi zawodnikami nie była w cale łatwa. Z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować swoim Sponsorom za wsparcie i pomoc w rozwijaniu mojej pasji, Kibicom za doping i mocno trzymane kciuki oraz całemu zespołowi Flat Out Rallycross Team za świetnie przygotowane auto oraz poświęcony czas na przygotowania mnie do startów. Do zobaczenia w sezonie 2019. Serdecznie zapraszam na mój profil https://www.facebook.com/PiotrOstrowskiKW/



HALK: - A więc mamy to! W pierwszym sezonie udało się zdobyć tytuł II Wicemistrza Polski w klasie SN +2000. W Toruniu start w półfinale gwarantował nam tytuł, ale walka o miejsce w nim trwała do ostatniego zakrętu 4 kwalifikacji, a Damian i Dawid nie pozwalali odetchnąć nawet na chwilę. Nie spodziewaliśmy się takiego sukcesu, szczególnie że konkurencja w tym roku była naprawdę bardzo mocna i bardziej doświadczona. Jednak sezon potoczył się tak, że mogliśmy włączyć się w walkę o najwyższe pozycje. Rallycross to nie tylko kierowca i samochód - to cały zespół ludzi, który pracuje na sukces; to rywale, którzy podczas wyścigu są wrogami a tuż po nim pomagają swoim doświadczeniem i zapleczem technicznym; to wspaniali kibice, którzy kibicują każdemu zawodnikowi nie ważne czy jest pierwszy czy ostatni. Dlatego na pewno zostajemy w tej dyscyplinie sportu na następne sezony. Wiemy, że w przyszłym sezonie będzie jeszcze trudniej, ale postaramy się tak przygotować do sezonu, aby jeszcze bardziej naciskać czołówkę. Ten sukces nie byłby możliwy bez pracy całego zespołu, który nie raz zarywał dni wolne i noce, żeby przygotować samochód. Wielkie podziękowania za pomoc w odbudowywaniu samochodu dla Marcina Brusia, bez którego zakończyli byśmy sezon po 5 rundzie w Toruniu. Dedykuje ten tytuł wszystkim, którzy wierzyli, że ten sukces jest możliwy i nieodżałowanemu Mentorowi, który mnie w to wszystko wciągnął i zawsze w nas wierzył - Krzysztofowi Szayi Szaykowskiemu. Podziękowania dla całego Brs Racing wraz z Maksiem i Witkiem, Flat Out Rallycross Team, szczegolnie Justyny i Filipa, Controlled Fire za wsparcie finansowe oraz dla najwierniejszych Kibiców, którzy byli na każdej eliminacji: KATI, Grześka, Oli, Joli, Bożeny, Marka i Michała