OPONEO MPRC - Toruń 2017 - Oponeo lubi deszcz

nie, 25 czerwca 2017 godz. 16:00:30 komentarzy rallycross

Marcin Gagacki | fot. Maciej Niechwiadowicz

Marcin Gagacki, który zdeklasował rywali w Toruniu, po zwycięstwie odniesionym w kwalifikacjach wygrał ulewny finał klasy Supercars trzeciej rundy Oponeo mistrzostw Polski w rallycrossie. Na drugim miejscu zmagania zakończył drugi kierowca Oponeo Motorsport, Dariusz Topolewski, a podium skompletował Maciej Palczewski, który o ponad sekundę pokonał Gracjana Dudę. Tomasz Kuchar popełnił błąd na pierwszym zakręcie i wypchnął z toru Mikołaja Otto. Kolizja kierowców zakończyła się dla nich piątym i szóstym miejscem w finale.

Klasa SuperNationals została zaskoczona w połowie wyścigu opadami deszczu, ale nie przeszkodziło to Jakubowi Wyszyńskiemu, który odpierał ataki Roberta Mazurkiewicza i wygrał bieg finałowy. Podium skompletował Łukasz Zoll, a kolejne lokaty wywalczyli Dizel i Paweł Melon. Konrad Kacprzak nie ukończył zmagań.

W klasie BMW E36 wygrał startujący z ostatniej linii Łukasz Światowski, który o 0,289 sekundy pokonał Przemysława Wójcickiego. Trzecią lokatę wywalczył Piotr Olszewski, który do zwycięzcy stracił nieco ponad sekundę. Stawkę uzupełnili Łukasz Sawicki, Andrzej Skrzek oraz Dawid Struensee, który obracał się na joker lap.

Damian Litwinowicz, zjeżdżając na joker lap tuż po starcie i nie wdając się w pojedynki z rywalami, pewną jazdą zapewnił sobie zwycięstwo w finałowym biegu Seicento Cup. Drugie miejsce po zaciętej walce wywalczył Piotr Budzyński, który wygrał pojedynek z Łukaszem Grzybowskim o 0,615 sekundy. Czwartą lokatę wywalczył Maciej Cywiński, za którym linię mety przekroczyli Krzysztof Mencel i Mikołaj Graszek.

W finale klasy 126p najszybszy okazał się Marcin Bruś, który wypracował sobie na tyle dużą przewagę, ze nawet zjazd na joker lap nie zmniejszył jego potężnej przewagi nad rywalami. Blisko cztery sekundy na mecie stracił Mariusz Szczepański, a najniższy stopień podium przypadł w udziale Jackowi Górniakowi, który zaliczył joker lapa tuż po starcie. Stawkę skompletowali Cezary Dybich, Jerzy Szynkiewicz i Marek Kurzętkowski.

fot. Maciej Niechwiadowicz