Nowocień wsiąknął w rallycross

czw, 6 września 2018 godz. 20:50:39 skomentuj rallycross

Mariusz Nowocień | fot. Maciej Niechwiadowicz

We wrześniu wiele osób nie myśli jeszcze o świętach czy sylwestrze, a uczestnicy Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross już snują plany na... przyszły sezon. Tak, jak Mariusz Nowocień, który w tym roku, po latach startów w rajdach, w świetnym stylu zadebiutował w rallycrossie.

Kierowca z Radomia jest kolejnym zawodnikiem, który po startach na trasach Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski postanowił sprawdzić się w rallycrossie. Przed debiutem Nowocień jednak podkreślał, że choć nie potrafi wytrzymać bez sportowej rywalizacji, to nie jest pewny, czy odnajdzie się w w nowej dyscyplinie.

- Głód rywalizacji w końcu okazał się zbyt silny, przez co wracam do aktywnego udziału w sporcie motorowym. Teraz odnoszę nawet wrażenie, że zbyt długo zwlekałem z powrotem. Postawiłem na rallycross ze względu na harmonogram zawodów, które rozgrywają się tylko w weekend. W pierwszym sezonie celem jest poznanie nowej dyscypliny i sprawdzenie czy walka koło w koło jest dla mnie. Dlatego też postawiłem na Fiata Seicento i bardzo niskie koszty – mówił Mariusz przed pierwszymi zawodami.

Kolejne rundy mijały, a Nowocień podkręcał tempo i szybko wskoczył do czołówki klasy Seicento Cup. Co ważniejsze, radomianin rozwijał swoje możliwości i wiadomo już, że w sezonie 2019 ponownie zobaczymy go na torach. Niesprecyzowane jeszcze pozostają plany dotyczące samochodu - jeśli budżet pozwoli to Mariusz postawi na mocną ośkę w SuperNational, jeśli nie, to zostanie w Seicento.

- Każdy chce walczyć o jak najwyższe pozycje, więc można powiedzieć, że mój sezon nie jest szczególnie owocny pod względem wyników. Uważam jednak, iż jak na debiutanta odnalazłem się w nowej dyscyplinie całkiem nieźle. Przed pierwszą rundą sezonu bałem się swojego zachowania w tłumie, nie wiedziałem jak będę reagował na twardą walkę i obcierki. Po majowej wizycie w Toruniu byłem już jednak na tyle wprawiony, że teraz czerpie z tego czystą sportową radość. Dzięki temu mogę już powiedzieć, że na pewno zostaję w rallycrossie na kolejny sezon. Nie wiem jeszcze czy nadal za kierownicą Seicento, gdyż będę próbował dopiąć budżet na mocniejszy samochód. Tak czy inaczej w sezonie 2019 czeka mnie kolejny rok walki koło w koło - zdradził Mariusz.