Kłopoty Pettera

czw, 14 marca 2013 godz. 08:33:54 skomentuj rallycross

Petter Solberg i Martin Anayi z IMG | Fot. FacebookCzterej etatowi mechanicy Pettera Solberga pracują po 17-19 godzin dziennie, żeby dokończyć montaż Citroena DS3 kategorii SuperCars. Mechanicy śpią w warsztacie w Torsby, podobnie jak szef zespołu. Dla Pettera zabrakło łóżka i były rajdowy mistrz świata nocuje w saunie. - Elektryczność nie jest jeszcze podłączona - powiedział Petter dziennikowi Nya Wermlands Tidningen. - Ubiegłej nocy zmarzłem jak diabli!

Nadwozie zbudowała firma Ingvara Gunnarssona, działająca w Öxnevalli. Elementy Citroena dostarczył Kenneth Hansen Motorsport. W dalszej części sezonu Petter zamierza uniezależnić się od Hansena.

- Gdybyśmy otrzymali samochód od Kennetha Hansena, jak było to zaplanowane, bylibyśmy już gotowi - powiedział Solberg. - Ale on nie dał mi samochodu w terminie. Obawia się konkurencji. Teraz zrobiło się znacznie gorzej.

Zespół nie ma tytularnego sponsora. Kontraktami zajmuje się Pernilla, żona Pettera. Brakuje kasy na opłacenie wpisowego w X Games i ta część programu stoi pod znakiem zapytania. - Nie jestem pewny, czy wystartuję w X Games - przyznał Petter. - Oni chcą 150 tysięcy dolarów. Myślą, że jesteśmy fabrycznym teamem, ale tak nie jest. Jesteśmy prywatnym zespołem. Nie możemy zapłacić takich pieniędzy.

38-latek miał korzystną propozycję z Forda. - Bez płacenia mogłem pojechać Fiestą pięć rajdów WRC i rallycrossowe mistrzostwa Europy lub GRC. Powiedziałem jednak, że albo będzie to pełny sezon w rajdach, albo rallycross. Wolę jeździć w rallycrossie. Daje więcej frajdy.

Celem Pettera jest mistrzostwo Europy w SuperCars. - Nie zamierzam być drugi! - oświadczył najpopularniejszy norweski sportowiec. - Czy zostaniesz team managerem, kiedy zakończysz karierę? - padło pytanie. - Ja nigdy nie zakończę kariery!

Fot. Facebook