Grzybowski ponownie zdominował SC Cup

czw, 20 września 2018 godz. 11:41:12 skomentuj rallycross

Łukasz Grzybowski | fot. Maciej Niechwiadowicz

Łukasz Grzybowski już drugi rok z rzędu zdominował rywalizację w Oponeo Mistrzostwach Polski Rallycross, w kategorii SC Cup.

Swój drugi tytuł przypieczętował na rundę przed zakończeniem sezonu, podczas zawodów, które odbyły się w miniony weekend na Autodromie Słomczyn.

W drugiej części sezonu 2018 mocno zbliżyli się do niego rywale, m.in. Szymon Jabłoński, Mariusz Nowocień i Piotr Budzyński, ale udanie odpierał ich ataki.

Po jego myśli nie ułożyła się jedynie piąta runda mistrzostw, kiedy podczas finału w Toruniu doszło do awarii silnika w jego Seicento.

- Nastawienie na sezon było proste, liczy się dobra zabawa, a nie zdobycie kolejnego tytułu mistrza, lecz zawsze to gdzieś w głowie siedzi – powiedział Łukasz Grzybowski dla autoklub.pl – Przez pierwsze trzy rundy samochód spisywał się bez problemów i ukończyłem je na pierwszym miejscu. Natomiast od czwartej rundy zaczęły się kłopoty, na początku z elektryką a później z silnikiem. Na zawodach w Toruniu w Q4 miałem poważną awarię silnika, z którą mechanicy dzielnie sobie poradzili, niestety w półfinale awaria powróciła i silnik został uszkodzony. Na finał tej rundy na start wjechałem już na trzech cylindrach, a skończyłem niestety "zabijając" silnik. Jednak zawsze mi powtarzano, że walczy się do końca i tak też zrobiłem.

- Na zawody w Słomczynie czyli na VI rundę odbudowaliśmy silnik i bylem gotowy do dalszej walki, pech nas jednak nie opuścił, dwie pierwsze kwalifikacje mechanicy zmagali się z geometrią samochodu co skutkowało kolejno piątym i drugim miejscem w pierwszych kwalifikacjach . Od Q3 udało się dojść porozumienia z autem i wygrałem wszystkie kolejny wyjazdy na tor z czego jestem bardzo zadowolony.

Łukasz Grzybowski | fot. Maciej Niechwiadowicz

- Co do kolegów z klasy są coraz szybsi i szybsi z zawodów na zawody. Coraz trudniej zdobyć pierwsze miejsce, ale jednocześnie cieszę się, iż dostarczamy kibicom coraz więcej emocji i dla samych zawodników robi się ciekawiej. Chciałbym podziękować przy okazji mechanikom, którzy robią wszystko, aby na zawodach naprawić auto w razie awarii i całemu teamowi Sejsport za organizację serwisu, znajomym którzy przyjeżdżają kibicować oraz oczywiście rodzicom, bez których nie mógłbym spełniać swoich marzeń odnośnie ścigania.

- Po zawodach w Słomczynie zagwarantowałem sobie kolejny tytuł mistrza co bardzo cieszy. Mam cichą nadzieję, że w kolejnym sezonie spotkamy się już w innej klasie i w innym aucie, ale co będzie to nikt nie wie. Podsumowując, jestem mile zaskoczony z organizacji zawodów oraz z ilości zawodników w klasie Seicento Cup. Życzę wszystkim zawodnikom powodzenia na ostatniej w tym sezonie rundzie w Toruniu
– podsumował.

Łukasz Grzybowski | fot. Maciej Niechwiadowicz

fot. Maciej Niechwiadowicz