OPONEO MPRC - Toruń 2018 - Finał MPRC - czyli kto walczy z kim i o co

śro, 10 października 2018 godz. 14:14:15 komentarzy rallycross
Tagi: oponeo mprc

fot. Maciej Niechwiadowicz

Finałowa, siódma runda Oponeo Mistrzostw Polski w rallycrossie w Toruniu (13-14 października) dla fana motorsportu będzie prawdziwym świętem.

Lista zgłoszeń jest wypełniona po brzegi wspaniałymi autami i wybornymi kierowcami. Każdy znajdzie coś dla siebie i każdy wróci do domu naładowany pozytywnymi emocjami.

Pytacie komu kibicować? Kto o co walczy?

Krótką analizę dla Autoklubu przygotował Robert Mazurkiewicz.

Klasa Supercars ma swojego zwycięzcę, którym bezsprzecznie został Tomasz Kuchar 150pkt w  Peugocie 208. Za to o dalsze pozycje na podium walczą jeszcze Mikołaj Otto 106pkt oraz Marcin Gagacki 109pkt. Obaj zawodnicy po odpisaniu najgorszej rundy mają praktycznie tyle samo punktów a mowa o trzech punktach różnicy na 30 możliwych do zdobycia podczas finału sezonu. Więc w klasie SuperCars emocjonujemy się walką VW Polo RX oraz Evo RX a panowie z tych autach będą musieli uciekać od reszty wyśmienitych zawodników, bo na liście aż 15 supercarsów .

Klasa SuperNational to prawdziwy totalizator sportowy tu rozwiązań może być tyle ile piłeczek w maszynie losującej.

Najpierw cała Grupa SuperNational czyli o tytuł w klasyfikacji generalnej walczą tylko Paweł Melon i Radek Raczkowski - czyli walka RWD kontra FWD, BMW konta Polo. Trzeba uzbroić się w cierpliwość bo bitwa może toczyć się do ostatniego zakrętu.

Za to o trzecie miejsce w sezonie w całej grupie walczy jeszcze trzech wybitnych zawodników Alan Wiśniewski, Rafał Berdys i Łukasz Zoll. Czyli dwa malutkie auta klasy S1600 oraz jedno z pięknie brzmiącym V8 S2000+. W walce o trzecie miejsce wszystko może się zdarzyć więc trzeba bacznie obserwować jasnego Citronena C2, czerwone Saxo, oraz groźnie wyglądające BMW E30. Tu każde rozwiązanie jest możliwe więc panowie zacisną zęby by w pierwszym zakręcie być o krok przed rywalem.

Teraz dłuższa lektura czyli klasy S1600 , S2000 i S2000+ w grupie SuperNational.

W klasach mistrzowskich chyba dawano nikt nie widział tak wyrównanej walki więc czytamy i wybieramy komu kibicować:

Klasa S1600 to dwa małe francuskie auta które zdominowały cały sezon, tyle samo wygranych i tyle samo drugich miejsc czyli remis, a dokładnie po 94 punkty. Podczas ostatniej rundy Alan i Rafał mają co udowadniać bo wygrany może być tylko jeden. Dodam od siebie że trzeba będzie bić brawo obydwóm zawodnikom, niezależnie od wyniku.

O trzecie miejsce walczy aż trzech zawodników. Wiceprezes Oponeo czyli Arkadiusz Kocemba 67pkt, Grzegorz Łazarewicz 68pkt oraz Michał Kruszyński 72pkt przy 20 możliwych do zdobycia.

Klasa S2000 czyli moja zeszłoroczna klasa została zdominowana przez Radka Raczkowskiego który w pięknym stylu ma przypieczętowany tytuł Mistrza Polski (przekazuję puchar), ale dwa kolejne miejsca na podium to aż cztery nazwiska, cztery piekielnie szybkie auta i czterech nieustępliwych kierowców: Jakub Iwanek 75pkt , Bartosz Krysmann 73pkt , Tomasz Łoza 72 pkt oraz Łukasz Tyszkiewicz 70pkt. Kto tu pokusi się wytypowanie wygranego dostanie miano eksperta roku. Ja nie próbuję!

Klasa S2000+ czyli potwory osiągające nawet 400 koni. Tu prym wiodą auta marki BMW i nie dziwi nikogo ze Paweł Melon zrobił to co miał zrobić w swoim fenomenalnym sezonie czyli jest o włos od mistrza polski - wystarczy ukończyć kwalifikacje. Łukasz Zoll obstawiał plecy Pawła i ma zagwarantowane drugie miejsce którego już mu nikt nie odbierze. Najniższe miejsce na podium to znów walka trzech kierowców i tu mamy miks czyli dwa BMW i jedna Honda. Damian Litwinowicz 62pkt musi pokazać walory swojej 280 konnej Hondy, a za rywali będzie miał Dawida Strunesee 60pkt oraz "Halka" 65pkt. Łącznie te dwie BMW mają około 600 koni więc walka będzie bardzo wyrównana.

Dotarliśmy do klasy markowej BMW która nazywa się RWD Cup. Tu tytuł zagwarantował sobie Łukasz Światowski, a dwa kolejne miejsce uzupełnią Igor Sokulski oraz Przemysław Wójcicki. Łącznie w klasie RWD Cup startowało przez cały sezon 23 zawodników więc brawa należą się dla całej trójki.

Klasa SC Cup to już prawdziwy monopol Łukasza Grzybowskiego 167pkt który trzeci rok z rzędu udowodnił wszystkim, że nie ma lepszego zawodnika w Polsce który umie dogadać się tak z popularnym Seicento. Brawa i uznania płyną z każdej ze stron i teraz czas na przesiadkę do klasy BMW.

Szymon Jabłoński 121pkt odkrycie roku musi tylko dojechać do końca kwalifikacji i będzie cieszył się z drugiego miejsca w SC Cup , a za to o trzecie zawalczą i to do ostatniego zakrętu Piotr Budzyński 104pkt oraz Mariusz Nowocień 103pkt

W klasie 126p, której nie zobaczymy w przyszłym sezonie, zmian już raczej nie będzie. Pierwszy jest Jacek Górniak 118 pkt, drugi Mariusz Szczepański 102pkt,  a trzeci Damian Stachowiak 90 pkt.

Robert Mazurkiewicz

fot. Maciej Niechwiadowicz